Poradnik kupującego

p01t.JPG p02t.JPG
p01t.JPG p02t.JPG
p01t.JPG p02t.JPG
p01t.JPG p02t.JPG
p01t.JPG p02t.JPG
p01t.JPG p02t.JPG
p01t.JPG p02t.JPG
p01t.JPG p02t.JPG
p01t.JPG p02t.JPG
p01t.JPG p02t.JPG
p01t.JPG p02t.JPG
p01t.JPG p02t.JPG
Poradników w stylu Jak kupować używany motocykl? jest pełno i to nie tylko w sieci, bo ostatnio widziałem nawet w Empiku książkę temu poświęconą. Na pewno warto się zapoznać z kilkoma z takich publikacji, gdyż proces kupowania motocykla niezależnie od modelu zazwyczaj wygląda podobnie. W tym krótkim poradniku powtórzę najważniejsze z tych zasad, ale przede wszystkim skupię się na tym, co charakterystyczne dla SV-ki.
  • Aluminiowa rama jako taka nie koroduje i o ile motocykl nie zaliczył poważnego dzwona powinna być OK, gdyż motocykl jest dość odporny na parkingówki czy lekkie szlify. Jako że sprzęt zachęca do stawiania na koło, warto sprawdzić łożysko główki ramy, które mogło przeżyć swoje przy twardych lądowaniach. Miękkość aluminium sprawia, że nie trudno przekręcić jest gwint w którejkolwiek ze śrub gwintowanych w ramie. Oczywiście nikt nie będzie sprawdzał wszystkich śrub po kolei, ale z pewnością warto przy okazji przetestować te najczęściej używane (np. mocujące chłodnicę, klakson, zbiornik paliwa czy boczki pod siodłem).
  • Silnik SV650, choć będący nową konstrukcją nie miał żadnych chorób wieku dziecięcego. Znany jest z przebiegów przekraczających 100000km bez większych napraw. Awaria, jeżeli następuje to ze względu na zaniedbania właściciela zapominającego wymieniać olej czy kontrolować luz zaworowy. Przyspieszone zużywanie się jego elementów może nastąpić także przy częstym użytkowaniu w warunkach ekstremalnych (czyt. gumowaniu;) - poziom oleju gromadzącego się w tylnej części miski może być wtedy za niski dla znajdującego się w jej przedniej części smoka. Inną częstą przypadłością są głośno pracujące napinacze łańcuchów rozrządu.
  • Problemów nie nastręczają hamulce SV650. Oczywiście, tak jak w przypadku innych motocykli trzeba sprawdzić czy na tarczach nie widać pęknięć, progów, przebarwień i innych uszkodzeń oraz czy mają odpowiednią grubość (wg serwisówki Suzuki tarcza powinna zostać wymieniona, jeśli jej grubość jest mniejsza niż 4mm!). Po zakupie modelu starszego niż 4 lata warto jednak pomyśleć o wymianie przewodów hamulcowych (zalecenie producenta) i to najlepiej na te w stalowym oplocie. Poprawimy w ten sposób dozowalność i tak niezgorszych hebli.
  • Warto przyjrzeć się powłoce lakierniczej pod kątem przetarć - szczególnie po bokach zbiornika. We wczesnych modelach nie najlepszej jakości powłoka lakiernicza mogła w tych miejscach ulec zniszczeniu.
  • Koniecznie sprawdź dokładnie papiery motocykla i porównaj znajdujące się tam numery z tymi wybitymi na ramie i silniku. W przypadku motocykla importowanego upewnij się, że sprzedawca posiada komplet dokumentów potrzebnych do rejestracji.


To tyle ode mnie, choć nie do końca ode mnie, bo część z powyższych informacji zaczerpniętych została z publikacji, której poszczególne strony widzicie po prawej. Dla osób choć trochę znających angielski i przymierzających się do kupna Suzuki SV650 powinna ona być lekturą obowiązkową. Artykuł, a raczej jego skan został ściągnięty z www.sv650.org. Oprócz porad dla kupujących używkę, znajdziecie tu kompletny opis i test motocykla włącznie z tabelą porównanującą SV650 (wersja 1999-2002) z Fazerem FZ600S i Monsterem M600 Dark. Porównanie to okraszone jest komentarzami dwóch testerów. Ich tłumaczenie zamieszczam poniżej.

SV650

Keith Farr: Bardzo dobrze prowadzący się i dający kupę radochy motocykl. Zdaje się być o wiele mocniejszy niż mogła by sugerować skromna moc. Wyśmienity na krętych drogach, sprawdza się na torze a poza tym dobrze idzie na koło (zarówno tylne jak i przednie)

Kevin Ash: Prawdziwa niespodzianka. Nie tak szybki jak Fazer, ale za to z silnikiem o 10 razy większej charyzmie. Prowadzi się stabilnie, a jednocześnie na tyle łatwo, że daje dużo przyjemności z jazdy. Maszyna prezentuje się okazale. Bardzo dobry, uniwersalny motocykl, w którym zarówno początkujący jak i bardziej doświadczeni znajdą coś dla siebie.

Ducati M600 Dark

Keith Farr: To nie jest mój ulubiony motocykl. Silnikowi brakuje kopa a prowadzenie jest co najwyżej średnie. Ducati zawiodło mnie tym modelem.

Kevin Ash: M600 sprzedaje się tak dobrze (przyp. tłum. chyba w Wielkiej Brytanii;) ponieważ wygląda tak dobrze. Jeździ się na nim łagodnie - silnik nie lubi wysokich a przekładnia niskich obrotów. Prowadzenie jest w porządku ale nic ponadto. Nie daję mu swojej rekomendacji.

Yamaha FZ600S Fazer

Keith Farr: Niesamowity, uniwersalny motocykl. O włos lepszy od SV pod względem hamulców i prędkości maksymalnej i o tyle samo gorszy jeżeli chodzi o prowadzenie. Stylistyka nie spodoba się każdemu. Jakość wykonania jak za tą cenę jest bardzo dobra.

Kevin Ash: Najdroższy z tej trójki Fazer wyznacza standard w klasie motocykli wagi średniej. Od konkurencji jest szybszy, dużo lepiej hamuje i najlepiej się prowadzi. W odpowiednich rękach z łatwością dotrzymuje kroku większym maszynom. Ale jazda SV-ką i tak daje więcej frajdy.